Finlandia kraina bagien i jezior- dosłownie, gdyż Suomi to suo- bagno, a mi- to odniesienie do ziemi i kraju. Dlatego też nazwę Finlandia możemy tłumaczyć jako ziemię bagienną. Jest to niezwykły kraj, w którym natura przeplata się z nowoczesnością, a cisza i spokój są narodową wartością. Znajdziecie w niej ogromną ilość jezior, torfowisk i niebywałe połacie lasów. Jest miejscem idealnym na piesze wędrówki, rowerowe wycieczki i ucieczkę od miejskiego zgiełku. Nie znam drugiego takiego kraju, no może z wyjątkiem Estonii, ale różnice pomiędzy tymi krajami są jednak mocno zauważalne.
W artykule przeczytasz, jak poruszać się po Finlandii. Dowiesz się jak dogadać się z Finami (i czy oni w ogóle tego chcą), czym zaskakuje fińska kuchnia i ile kosztuje życie w tym pięknym kraju.

Spis treści
Prom
Ponieważ do Finlandii wybraliśmy się kampervanem, to oczywiście przedstawię Wam jak dojechać do Finlandii samochodem. Przede wszystkim trzeba dostać się do Tallina i promem popłynąć przez Zatokę Fińską do Helsinek. Przeprawę promową proponuję zarezerwować wcześniej, szczególnie jeżeli macie większy gabaryt niż osobówka. Do wyboru jest trzech przewoźników, a najprościej porównać sobie ceny i godziny na stronie Direct Ferries directferries.pl Korzystałam właśnie z tej strony. Jest ona przejrzysta, w języku polskim i płatność również można wykonać w złotówkach. Oczywiście do biletu trzeba doliczyć marżę dla agencji Direct Ferries. Warto też ubezpieczyć bilet, żeby w razie rezygnacji z rejsu, cała kwota opłaty za prom, wróciła do Waszego portfela. Koszt przeprawy dla auta kempingowego, dwóch osób dorosłych i psa to ok 600zł (maj 2025) . Cena jest zależna od terminu rezerwacji. Im wcześniej rezerwujecie tym taniej. Droższe też są bilety w weekendy i (chyba) w poniedziałki.

Nam najbardziej pasowała podróż liniami Viking Line. Na odprawę trzeba się stawić minimum 45minut przed wypłynięciem z portu. Aut jest sporo, więc warto być wcześniej. Odprawa jest banalnie prosta- podjeżdżacie pod bramkę (podobną jak na autostradzie), pokazujecie maila z rezerwacją miejsc i dowody osobiste, a Pani z okienka kieruje Was na odpowiedni pas do załadunku. Tam grzecznie czekacie aż pozwolą Wam wjechać na pokład 😉 Rejs trwa 2,5h. W tym czasie macie do dyspozycji kawiarnię, bufet, 2 pokłady otwarte, salę muzyczną, kasyno, sklep bezcłowy i sporo innych zakamarków.
Psy na promie są mile widziane. Na każdym piętrze znajdziecie mapę promu i miejsca, w których można przebywać z czworonogami. Jest tego naprawdę sporo.
Drogi i ceny paliw
Wszystkie drogi w Finlandii są bezpłatne. Ruch poza większymi miastami jest niewielki, a fińscy kierowcy słyną z przestrzegania przepisów. Na północy czasami częściej zobaczycie spacerujące po drodze renifery niż mijające Was auta. Opony zimowe są obowiązkowe od listopada do marca. Dozwolona jest jazda na oponach z kolcami. Warto wiedzieć, że ograniczenia prędkości zmieniają się sezonowo- latem obowiązuje wyższy limit niż zimą. Kierowca jest też zobowiązany do dostosowania prędkości jazdy do panujących na drodze warunków. Mandaty są wysokie i zależą od dochodu, więc uwierzcie, że niewielu jest chętnych do łamania przepisów. Na drogach głównych jest spora ilość fotoradarów- im dalej na północ tym mniej. Dopuszczalna zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu to 0,5 promila. U rowerzystów kask jest obowiązkowy. Drogi są w dobrym stanie, ale większość dojazdów do parków narodowych to drogi szutrowe, czasami po kilkanaście kilometrów.
Finlandia kraina bagien i jezior, więc też i dróg szutrowych jest sporo. Szczególnie na północy droga asfaltowa nagle może się zmienić w 40km gehenny po dziurawym szutrze. Zdarzyło się nam to 2 razy w ciągu jednego dnia, co dało ponad 100km przejazdu drogami gruntowymi. Nie było to zbyt przyjemne doświadczenie.
Ceny paliw zmieniają się w ciągu tygodnia. Najtaniej jest w niedziele i poniedziałki. Tańsze oleje napędowe znajdziecie na stacjach samoobsługowych, na których czasami można płacić również gotówką. Im dalej na północ tym stacji jest mniej a ceny wyższe. W maju 2025 za diesla trzeba było zapłacić od 6,70zł do nawet 7,50zł. Gaz jest dość rzadko i jego cena jest zaporowa, ok 9,40 zł/litr.

Ceny
Ceny to niezbyt przyjemny temat. Walutą Finlandii jest Euro i jak przystało na kraj skandynawski, jest drogo. Większość sklepów spożywczych to sieciówki- KMarket lub SMarket. W większych miastach znajdziecie też markę Lidl. Masło to koszt ok 12zł, chleb podobnie, bagietka 6-8zł, jogurt pitny 7zł, piwo w puszce od 9zł wzwyż. W restauracjach też ceny nie zachęcają (drugie dania od 20 Euro). Fajnym rozwiązaniem w miejscach obsługi turystów w parkach narodowych jest możliwość kupienia posiłku za 15-16 Euro, który składa się z zupy z chlebem i masłem, kawy lub herbaty i ciasta.

Jak już pisałam nie ma opłat drogowych, wstęp do parków narodowych również jest darmowy. Parkingi, nie licząc dużych miast, również nie wiążą się z dodatkową opłatą.
Gastronomia
Finlandia kraina bagien i jezior, a kulinarnie? Jest kilka perełek, których ze świecą szukać w Polsce. Jest to kraj turbo ciekawy pod względem etnicznym, więc znajdziecie tu naleciałości z kuchni szwedzkiej, karelskiej, rosyjskiej, a także oczywiście rdzennej ludności Saamów.
Na północy króluje mięso z renifera, które można znaleźć w wielu potrawach. Często lekko na słodko z borówką brusznicą lub ananasem, z dodatkiem pleśniowego sera. Na południu za to króluje zupa z łososia- lohikeitto. Generalnie w fińskim menu królują ryby. Z ciekawostek, po które nie każdy sięgnie, są pasztety z niedźwiedzia, łosia czy renifera, a także konserwy. Na północy bez problemów kupicie świeże czy suszone mięso z renifera. Konserwa z mięsa z niedźwiedzia to wydatek rzędu 30-28 Euro. Jeżeli nie jesteście pewni, czy tego typu specjały są dla Was, to w burgerowej sieciówce ScanBurger dostaniecie burgera, pizzę lub frytki z mięsem renifera. Polecamy spróbować!

Lokalnym przysmakiem, który rozprzestrzenił się na cały kraj są pierogi karelskie. Najczęściej z rozgotowanym ryżem na mleku (wytrawne!), marchewką lub ziemniakami. Nam ten specjał nie przypadł do gustu, ale spróbować warto.

Ciekawą pozycją są też dostępne prawie w każdym markecie wytrawne pączki. Nadziewane mięsem mielonym z ryżem zadowolą każdego fana pączków, który nie lubi śniadań na słodko. Popularne są też tarty wytrawne podawane na ciepło. Znaleźć w nich można praktycznie wszystko; mięso renifera, łososia, fetę, suszone pomidory, wieprzowinę, szynkę, boczek. Od wyboru do koloru. Są po prostu przepyszne!
Desery? Finlandia cynamonką stoi! Jednak jeżeli nie chcecie jeść tego, jakby nie było, szwedzkiego ciasteczka, to polecamy Wam fińską pullę. Pulla to drożdżowa bułeczka z kardamonem, najczęściej obsypana cukrem, ale zdarzają się też wersje z orzechami lub migdałami. Jeżeli jesteście fanami drożdżówek, ta pozycja jest dla Was.


Język
Język fiński należy do grupy języków ugrofińskich razem z językiem estońskim i węgierskim. Jest tak egzotyczny, że chyba tylko sauna i auto pokrywają się z naszym językiem. Nawet Estończycy nie rozumieją Finów i odwrotnie. Na szczęście większość finów zna język angielski na poziomie komunikatywnym, często znają też język rosyjski. W większości parków narodowych znajdziecie opisy po angielsku. Parkomaty czy automaty na stacjach benzynowych zawsze mają wersję anglojęzyczną. Większość restauracji czy barów ma menu w języku angielskim. No i od czego jest Google Translate 🙂
Podróż z psem
Finlandia należy do Unii Europejskiej, ale jednak jest to kraj skandynawski, więc jest trochę więcej zadań do wykonania przed wyjazdem. Oczywiście do przetransportowania psa przez granicę potrzebujecie paszport z ważnym szczepieniem na wściekliznę. Do tego dochodzi odrobaczanie 24-120 godzin przed wjazdem do Finlandii. Od siebie dorzuciłabym zabezpieczenie przed kleszczami i komarami. W maju nie jest to wielki problem, ale od połowy czerwca ilości komarów są ogromne, a owady są bardzo agresywne. Wszystkie parki narodowe są przyjazne psom, we wszystkich obowiązuje trzymanie psa na smyczy. Finowie chętnie zabierają swoje zwierzęta na szlaki i przestrzegają przepisów. Generalnie nie mieliśmy żadnych problemów dotyczących biegających psów luzem czy błąkających się zwierząt.



Vanlife
Można by rzec, że Finlandia kraina bagien i jezior, będzie doskonałym wyborem do kempingowania na dziko. No jednak nie jest to takie proste. Oczywiście obowiązuje tu zasada nieograniczonego dostępu do natury, ale… trudno o dostępną naturę. Lasy są gęste i skaliste, rzadko występują drogi odchodzące od głównych traktów. Jeżeli są to prowadzą na prywatne posesje. Gdyby nie aplikacja Park4Night, poszukiwania miejsc noclegowych zajęły by nam ogrom czasu. Zdarzają się stare drogi dla prac w lasach i wtedy kończą się one pętlą w środku niczego. Brzegi jezior są często niedostępne, teren jest trudny, a na wszelkich wypłaszczeniach stoją już zabudowania. Na szczęście większość miejsc ogniskowych i chatek/wiatek ma dojazd drogą gruntową i można przy okazji noclegu zrobić sobie ognisko. Niestety nie znalazłam żadnej aplikacji z zaznaczoną siecią zaplecza turystycznego (tak jak jest to w Estonii). Oczywiście można nocować na wszystkich parkingach, więc jeżeli nie jesteście wybredni, to można chwycić taki parking przy drodze asfaltowej, często z pięknym widokiem na jezioro.




Finowie i ich zamiłowanie do spokoju
Jeżeli zdecydujecie się na Finlandię, to specjalnie nie liczcie na wielkie nowe znajomości. Finowie spędzają czas we własnym gronie, nie przeszkadzają sobie wzajemnie i ograniczają kontakty do niezbędnego minimum. Są uprzejmi, mili, witają się na szlaku, ale nie zagadują. Bywają głośni, szczególnie widać to na popularnych szlakach. Uwielbiają kempingować w lesie, więc często spotkacie ich z ogromnymi plecakami, wypchanymi po brzegi. Raczej nie idą daleko, zazwyczaj do kilku kilometrów i rozbijają się przy wiatach lub innych miejscach z zapleczem turystycznym.
Finlandia kraina bagien i jezior
A właściwie 188 000 jezior! Jest to najbardziej wodny kraj na świecie.
Na 5,5 miliona mieszkańców przypada 2 tysiące saun. Sauny są przy domach, ale również w parkach narodowych, w parlamencie, pod ziemią czy w diabelskim kole w Helsinkach.
Na północy słońce wiosną i latem nie zachodzi przez kilka tygodni. Warto wziąć to pod uwagę planując urlop. Jest to niesamowite przeżycie.
Renifery w Laponii spotkacie wszędzie. Trzeba uważać na drogach, żeby nie spowodować kolizji ze zwierzęciem. Można też spotkać się w ten sposób z łosiem albo… królikiem 🙂
Fiński transport słynie z punktualności, szczególnie kolej (co dla Polaka może być niebywałym zaskoczeniem :-))
Finowie mają nietypowe podejście do sportu. Tylko w tym kraju możecie uczestniczyć w zawodach, takich jak:
- Mistrzostwa Świata w Noszeniu Żony (może być pożyczona)
- Mistrzostwa Świata w Grze na Powietrznej Gitarze (uczestnicy udają grę na niewidzialnej gitarze)
- Zawody w rzucie telefonem komórkowym
- Mistrzostwa Świata w Siedzeniu w Saunie
- Zawody w Chodzeniu po Bagnach
- Mistrzostwa w Przenoszeniu Piwa przez Przeszkody
- Zawody w Łapaniu Komarów
No i jak tu ich nie lubić?





Całą wyprawę możesz obejrzeć też na YT!
Podobał Ci się artykuł? Przydał się? Daj znać i postaw kawę!
Możesz również okazać nam wsparcie dołączając do naszych Patronów. Zapraszamy serdecznie do wspólnego tworzenia Wiedźmy w Ruchu.