TOP5 widokowych dróg Czarnogóry to jeden z najtrudnieszych artykułów jakie przyszło mi napisać. W tym niezwykłym, górzystym kraju większość dróg jest widokowa. Trudno się nie zachwycać prawie każdym przejechanym kilometrem. Do wyboru mamy górskie serpentyny albo nadmorskie asfalty. Każde o innym stopniu trudności i innym natężeniu ruchu. Łączy je jedno- niesamowite widoki, na które ciężko napatrzeć się na zapas. Postaram się wybrać najpiękniejszych 5, ale to zdecydowanie za mało.

W kraju, w którym nie ma ani jednego kilometra autostrady, nie jeździ się łatwo. Większość dróg jest bardzo krętych, niektóre pomimo że dwukierunkowe, mieszczą tylko 1 auto. Jednak widoki zapierają często dech w piersiach, a większość aut na wynajem to malutkie Toyoty Yaris.

5. Trasa P1- Kotor-Cetynia

TOP5 widokowych dróg Czarnogóry zaczynamy od najbardziej znanej drogi, tzw agrafki lub drabinki. Trasa liczy 42km i znana jest z jednej z najsłynniejszych czarnogórskich panoram. Droga jest dość szeroka, zmieszczą się 2 auta. Biegnie zakosami pod górę aż do restauracji Horizont, od której jest już mniej kręto. Ciekawym punktem na drodze jest miejscowość Njegusi, gdzie można zaopatrzyć się w sery czy znaną w całej Czarnogórze szynkę. Polecam też restaurację Restoran Konoba kod Radonjica, w której można zjeść bardzo smaczną baraninę czy jagnięcinę.

Ciekawym pomysłem może być przejechanie z Kotoru Cetyni od strony Parku Narodowego Lovćen i zatrzymanie się na punkcie widokowym na Zatokę Kotorską, czy wjazd prawie na sam szczyt Jezerskiego Vrchu. Zaraz po przejechaniu „agrafki” skręcamy w asfaltową drogę w prawo i kolejnymi zakrętami, pod górkę wspinamy się przez park narodowy, aż do parkingu pod mauzoleum Piotra Niegosza. Wstęp do mauzoleum jest płatny i nie można wprowadzać psów.

4. P16 wzdłuż brzegu Jeziora Szkoderskiego

Jezioro Szkoderskie jest tak piękne, że trudno uwierzyć że powstało naturalnie. Ten największy zbiornik wody pitnej znajduje się zarówno w Czarnogórze jak i w Albanii. Część jeziora po czarnogórskiej stronie objęta jest ochroną parku narodowego. Droga P16 biegnie z miejscowości Vladimir pod albańską granicą aż do wsi Virpazar, z której mostem przez jezioro można dostać się do Podgoricy. Ja jednak proponuję przedłużyć przejazd o dalszą część południowej części jeziora aż do punktu widokowego Mirador. Cała trasa to prawie 70km, na które Google bez zatrzymywania liczy ok 2 godziny.

Droga P16 jest jednak wyzwaniem dla kierowcy. Nie mieszczą się tu 2 auta, więc żeby się minąć trzeba mocno kombinować. Są oczywiście miejsca szersze, ale trzeba się często gimnastykować, żeby nie porysować lakieru. Trasa częściowo wiedzie zboczem góry, więc jest dość wysoko, a właściwie nie ma zabezpieczeń. Na szczęście ruch w godzinach porannych czy póżnowieczornych jest tu niewielki, a jeżeli prawo jazdy macie już trochę dłużej, to warto zaryzykować dla widoków. Okolice jeziora słyną też z uprawy winorośli i warto zatrzymać się w jednej z lokalnych winnic. Na drodze trzeba uważać na niespiesznie przemieszczające się żółwie. Ciekawym punktem na trasie jest kawiarnia Macalov Brjeg- nieduży bar ze stolikami ustawionymi zwdłuż drogi. Mega klimatyczne miejsce z domową lemoniadą, ciastem i piwem.

3. M18 kanion rzeki Pivy

W TOP5 dróg widokowych Czarnogóry jest to najkrótsza propozycja, bo ma zaledwie 24km długości. Nie znaczy to, że jest mało spektakularna. Interesuje nas tylko fragment drogi M18- od Pluzine do przejścia granicznego z Bośnią. Początkowo jedziemy wzdłuż sztucznego zalewu- Jeziora Pivsko. Jest to drugi co do wielkości zbiornik wody pitnej w Czarnogórze, powstały ze spiętrzenia wody na rzece przez tamę. Ogromne wrażenie robią tu strome, górskie zbocza wpadające bezpośrenio do szafirowo-niebieskiej wody.

Dalsza część to droga miliona tuneli ;-). Co chwilę wjeżdżamy do ciemnego, wykutego w skale tunelu. Różnią się one długością i dbałością o wykonanie. Cały czas jedziemy wzdłuż kanionu. Momentem kulminacyjnym jest przejazd przez most. Przejazd po zawieszonym …. nad przepaścią jest atrakcją samą w sobie i niejednej osobie zakręci się w głowie. Zawrócić można na starym przejściu granicznym.

2. M2,3 i 2,4 Riviera Budviańska

Riviera Budviańska, a właściwie już trasa z Cetyni do Budvy i dalej wzdłuż wybrzeża aż do Baru to super widokowa trasa, na której napatrzycie się na przepięknie niebieskie morze Adriatyckie i poczujecie śródziemnomorski klimat. Po drodze mija się całą masę pochowanych w zatoczkach plaż, niektórych kamienistych, ale są też żwirowe i piaszczyste. Na szczególną uwagę zasługuje hotelowa wyspa Sveti Stefan, ale nie polecam zatrzymywać się na punkcie widokowym, chyba że chcecie zdjęcie z milionem innych turystów. Na trasie 2,3 w miejscowości Brajići znajdują sie ruiny austro-węgierskiej twierdzy Kosmać. Rozpościera się z niej przepiękny widok na Budvę.

Na uwagę zasługuje również stare miasto Baru, tzw Stari Bar gdzie znajdziecie średniowieczne ruiny zniszczonej starówki.

1. P14 Park Narodowy Durmitor

Nigdy wcześniej nie jechałam równie spektakularną drogą. Wąski asfalt wije się wśród masywu Gór Dynarskich. Na 68km możemy zatrzymywać się co kilka kilometrów i ciężko nasycić oczy tym widokiem. Na tej trasie wyznaczono 3 miejsca parkingowe, na których można za opłatą nocować i skąd można wyruszyć na górskie szlaki. W maju może jeszcze leżeć śnieg i droga w całości może nie być przejezdna. Warto jednak przejechać każdy możliwy fragment. Północ Czarnogóry nie jest tak oblegana jak południe, co nie znaczy że nie będzie sporo ludzi. Efektowny jest też zjazd z P14 na M18 niedaleko Pluzine. Na bardzo wąskim i krętym zjeździe, oprócz całej masy niewielkich tuneli znajduje się punkt widokowy na jezioro Pivsko. W maju nie było zbyt wielu chętnych na przejazd, co jeszcze dodawało tej trasie dzikości.

Moje TOP5 to zaledwie czubek możliwości Czarnogóry. Nie sposób w tych pięciu trasach zmieścić wszystkich dróg, które mi się podobały. Jako nadprogramową i niesamowicie ciekawą dorzucę jeszcze jedną propozycję. Jest to przejazd przez góry Orjen od Herceg Novi do położonej w górach wsi Vrbanj. Nie jest to trasa dla każdego. Są tu ubytki w asfalcie, jest szutrowa droga, ale przejezdna dla wszystkich, nie tylko dla posiadaczy 4×4. Nasz Renault Master też dał sobie radę. Bardzo wąska droga wspina się po zboczu, dookoła otaczają nas zielone wzgórza, a na horyzoncie wyłania się Adriatyk. Vrbanj to miejsce wypadowe na trekkingi w góry Orjen (więcej o trekkingu znajdziecie tutaj:Góry Orjen- trekking na Kosmas).

Może zainteresować Cię również:

TOP 5 widokowych dróg w Rumunii

Leave a comment